Odwiedź nasze profile Włącz radio opole

Następny mecz

30.01.2019 18:30

Gwardia Opole
Sandra Spa Pogoń Szczecin

Gwardia Opole

Sandra Spa Pogoń Szczecin

Trzecia drużyna Afryki pokonana jedną bramką

W pierwszym tegorocznym występie w meczu towarzyskim zmierzyliśmy się z reprezentacją Angoli. Mimo licznych osłabień pokonaliśmy uczestnika najbliższych mistrzostw świata 28-27. Ponad 1000 kibiców nie narzekało na emocje.

KPR Gwardia Opole - Angola 28-27 (16-16)
Gwardia: Skrzypczyk, Ockert, Dytko - Lemaniak 5, Klimków, Tarcijonas 2, Zieniewicz 5, Jankowski 1, Zadura 4, Mauer 7, Milewski 2, Morawski 2, Kurus.
Angola: Nascimento, Gouveia - Quitongo 2, Sibo 5, Teka 2, Hebo 2, Ferreira 5, Lopes 1, Pascoal 1, Maneco 2, Chicola 2, Pedro 1, Pestana 4, Taty, de Almeida.

Przeciwko Angoli nie mogli zagrać Malcher, Siwak, Zarzycki i Skraburski (kadra) oraz Mokrzki, Łangowski, Kawka i Zembrzycki (kontuzje). W naszych barwach wystąpił z kolei Jędrzej Ockert. To 18-letni bramkarz rodem z Poznania i wychowanek tamtejszego MKS-u oraz reprezentant Polski w kategoriach juniorskich. Poza tym szansę dostali gwardyjscy wychowankowie.

Początek spotkania należał do rywala, a pierwszą bramkę dla naszych w 2019 roku zdobył Zieniewicz. Za chwilę po karnym Mauera był remis 2-2, a prowadzenie dał Gwardii aktywny i skuteczny Zieniewicz. Po bloku na Morawskim, pudle z karnego Mauera oraz naszej stracie rywal odskoczył na 9-6 (14 minuta).

Indywidualną akcję skończył jednak Morawski, dwoma interwencjami popisał się Skrzypczyk i Zadura doprowadził do stanu po 10. Po przechwycie wywalczyliśmy karnego, a Lemaniak trafił na 13-12. Rywal w przewadze odzyskał prowadzenia, a po czasie z karnego wynik do przerwy ustalił Mauer (16-16).

Po zmianie stron gwardziści zanotowali trzy straty, a pomylili się Morawski i Lemaniak. Rywal też popełniał jednak błędy, a z dobrej strony pokazał się Ockert. W efekcie Mauer z karnego dał naszym prowadzenie 20-19 (42 minuta). Rywal odzyskał inicjatywę jednej bramki po naszej stracie i rzucie do pustej bramki Sibo (24-25). Ten sam zawodnik po ofiarnej interwencji bramkarza wracającego do pustej bramki, rzucił nie do obrony i Angola w 55 minucie wygrywała 27-25.

Raz jeszcze pokazał się Ockert, za chwilę Skrzypczyk zatrzymał kontrę rywala, a Zadura trafił na 27-27. W kolejnej akcji zanotowaliśmy przechwyt i Zadura posłał piłkę do pustej bramki. Błędu rywala nie wykorzystał Jankowski, ale rywal nie zdołał już zagrozić naszej drużynie, gdyż zabrakło czasu.

Galeria zdjęć

Sponsorzy strategiczni

Sponsorzy
Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni