Odwiedź nasze profile Włącz radio opole

Następny mecz

 

Gwardia Opole

Gwardia Opole

To nie sen! Pokonujemy PGE Vive Kielce w półfinale PGNiG Superligi

W pierwszym meczu półfinałowym PGNiG Superligi, pokonaliśmy PGE Vive Kielce 32-31. Rewanż już w najbliższą sobotę w Hali Legionów.

Pojedynek rozpoczął się od dwubramkowego prowadzenia gości z Kielc. Skutecznie między słupkami interweniował raz za razem Adam Malcher. Po 10 minutach gry, dzięki twardej obronie remisowaliśmy 4-4. Niestety, wówczas rozstrzelał się Alex Dujshebaev i już 5 minut później goście podwoili swój dorobek punktowy. Wówczas musiał interweniować duet Kuptel-Skórski. Od tego momentu rywale zaczęli popełniać błędy, co dwukrotnie wykorzystał Antoni Łangowski. Natomiast wystarczyło odrobinę nieuwagi po pstronie Gwardii i uczestnicy Final Four Ligi Mistrzów wysunęli się na pięciopunktowe prowadzenie na 10 minut do końca odsłony. Świetnie w bramce rzuty karne łapał Malcher. Dodatkowo Ivica widowiskowo pokonał Zarzycki i na dwie minuty do końca pierwszej połwy przewaga gości stopniała do jednej bramki 13-14. Wynik odsłony na 15-15 ustalił Aguinagalde.

Druga połowa od początku była bardzo zacięta. Adam Malcher wciąż bronił, jak zaczarowany, także rzuty karne. Po 39 minutach gry kibice w hali Stegu Arena nadal łapali się za głowy, ponieważ wynik wciąż oscylował w okolicach remisu 18-18. Dwie minuty później, po trafieniu Morawskiego, Gwardia wysunęła się na dwubramkowe prowadzenie 20-18. Na kwadrans do końca meczu, przy stanie 23-23 w bramce Adama Malchera zastąpił Mateusz Zembrzycki, ale podobnie jak "Yogi", był skuteczny. Gwardziści wciąż w obronie stali bardzo twardo, a Przemysław Zadura był niczym tur. Na cztery minuty do końca interweniował ponownie "Yogi" i wynik wciąż oscylował na granicy remisu 30-30. Czerwoną kartkę za faul na Blazu Janc, otrzymał Jan Klimków, ale i to nie zatrzymało rozpędzonej Gwardii. Na 20 sekund do końca meczu rywale nie wytrzymali presji i pogubili się, wówczas do kontry ruszył Karol Siwak i rzucił najważniejszą bramkę w swojej karierze. W pierwszym meczu półfinałowym pokonaliśmy PGE Vive Kielce 32-31 i już na stałe zapisaliśmy się na kartach historii polskiej piłki ręcznej.

KPR Gwardia Opole - PGE VIVE Kielce 32-31 (15-15)

Gwardia: Malcher (13/40 - 33 proc.), Zembrzycki (1/5 - 20 proc.) - Łangowski 9, Jankowski 6, Mauer 4/2, Zieniewicz 3, Klimków 2, Morawski 2, Siwak 2, Tarcijonas 2, Zarzycki 2, Lemaniak, Milewski, Zadura
Karne: 2/2
Kary: 8 min. (Zarzycki, Klimków, Jankowski, Zieniewicz - po 2 min.)

VIVE: Ivić (6/32 - 19 proc.), Wałach (1/7 - 14 proc.) - Dujshebaev 6/2, Janc 5, Jurkiewicz 3, Kulesz 3, Mamić 3, Aguinagalde 2/1, Cindrić 2, Jachlewski 2, Bis 1, Fernandez
Karne: 3/7
Kary: 8 min. (Mamić - 4 min., Karalek, Jachlewski - po 2 min.)

Sędziowie: Chabierski/Skrobak (Głogów)

Widzów: 2900

 

Galeria zdjęć

Sponsorzy strategiczni

Sponsorzy
Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni