Odwiedź nasze profile Włącz radio opole

Następny mecz

25.11.2018 13:00

NMC Górnik Zabrze
Gwardia Opole

NMC Górnik Zabrze

Gwardia Opole

Powtórzyć scenariusz z rywalizacji z Benficą

W niedzielę o godz. 19.00 rozpoczynamy rewanżowy mecz drugiej rundy Pucharu EHF. Na półmetku rywalizacji z Gorenje Velenje rywale mają cztery bramki zaliczki. 

Gwardziści są w identycznej sytuacji co rok temu. Wówczas w debiucie w europejskich pucharach przegrali w Lizbonie czterema bramkami. Przed własną publicznością okazali się lepsi od faworyzowanego rywala o pięć trafień i awansowali do kolejnej rundy. W niej jedną bramką w dwumeczu triumfował Słoweński RD Koper. I znów Słoweńcy stają na naszej drodze.

- Gorenje przypomina zespół z Lizbony i jest w mojej ocenie lepszy od RD Koper. Wydają się faworytem, ale w sumie mamy po pierwszej połowie dobry wynik. Cztery bramki to dystans do zniwelowania i mocno w to wierzymy. Po słabszym początku sezonu były już dobre fragmenty w Velenje, przez większość meczu z Kaliszem mieliśmy kontrolę i niepotrzebnie rozluźniliśmy się w końcówce. Myślę, że się odbudowujemy, a dyspozycja rośnie. Musimy to pokazać w niedzielę na parkiecie - mówi Mateusz Jankowski.

Nasz zespół zanotował w PGNiG Superlidze wpadkę z Piotrkowianinem i o jedną bramkę był lepszy od Pogoni i MMTS-u. Brutalnie na ziemię sprowadzili go natomiast medaliści poprzedniego sezonu.

- Niby punktowo było zgodnie z planem, ale porażka z Piotrkowem dumy nam nie przysparza. Wierzyliśmy jednak, że jesteśmy w stanie mocniej postawić się zespołom z Kielc, Płocka i Puław. Tak się nie stało i był duży niedosyt. Jesteśmy zmobilizowani, wygraliśmy ostatni mecz i nastroje się nieco poprawiły. Z nadziejami wyjdziemy na parkiet, aby walczyć z Gorenje - mówi trener Rafał Kuptel.

Kluczowa w starciu ze Słoweńcami będzie defensywa i skuteczność. W pierwszym meczu gwardziści nie wykorzystali wysokiej dyspozycji Adama Malchera i zmarnowali sporo okazji bramkowych, popełnili kilka prostych błędów.

- Rywal gra szybko, musimy więc szybko wracać do obrony. Jego grą kieruje dynamiczny zawodnik, który dobrze pracuje na nogach i musimy go powstrzymać. Podstawą będzie twarda defensywa, która nam da okazję do kontrowania. Musimy zmuszać rywala do gry pozycyjnej. Gorenje jest faworytem, ma zaliczkę, ale są w naszym zasięgu - mówi Przemysław Zadura.

- Po porażce w Słowenii jesteśmy w stanie zaprezentować się lepiej. Mamy jeszcze rezerwy, musimy poprawić skuteczność w ataku i maksymalnie się skoncentrować. Pełne zaangażowanie powinno nam dać dobry wynik. Poza tym będziemy mieli wsparcie kibiców, a Słoweńcy na pewno będą odczuwać zmęczenie po podróży. Obie drużyny grały mecze w tygodniu (Gorenje pokonało Maribor Branik 32-26) i przygotowanie będzie bardzo istotne. My jesteśmy gotowi na walkę, ale z chęcią przyjmiemy odrobinę sportowego szczęścia - powiedział Patryk Mauer.

Wielkie nadziej wiązaliśmy z powrotem do gry po pauzie za czerwoną kartkę Kamila Mokrzkiego. Nasz rozgrywający spisywał się doskonale w meczu z Kaliszem, ale na drugą połowę już nie wyszedł. Kontuzja sprawiła, że mecz zakończył z sześcioma bramkami i kilkoma asystami. Jego występ stoi pod sporym znakiem zapytania.

Galeria zdjęć

Sponsorzy strategiczni

Sponsorzy
Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni