Odwiedź nasze profile Włącz radio opole

Następny mecz

 

Gwardia Opole

Gwardia Opole

Pogoń pokonana. Jesteśmy bliżej 3 miejsca

W spotkaniu dwóch zespołów z grupy pomarańczowej opolanie wygrali z Pogonią Szczecin 26-22. Mecz mieli pod kontrolą i jednocześnie „odskoczyli” w tabeli od Energii MKS Kalisz.

KPR Gwardia Opole – Sandra Spa Pogoń Szczecin 26-22 (15-10)
Gwardia: Malcher, Zembrzycki – Lemaniak 3, Siwak 1, Zarzycki, Łangowski 5, Klimków, Tarcijonas 2, Mokrzki 4, Dementev, Jankowski, Zadura 5, Mauer 4, Milewski 2, Morawski.
Pogoń: Bartosik, Teterycz, Zapora – Radosz 2, Wąsowski, Berezhnyi, Krupa 2, Bosy, Biernacki 1, Jedzieniak 2, Krysiak 9, Matuszak, Zaremba 1, Gryszka 1, Fedeńczak.
Sędziowali: Sebastian Pelc i Jakub Pretzlaf (Rzeszów).
Kary: Gwardia 12 minut – Pogoń 10 minut.
Widzów: 1500.

Po porażce z Chrobrym Głogów, która przy lepszej skuteczności była do uniknięcia, podopieczni trenera Rafała Kuptela byli niezwykle zmotywowani. Spotkanie z Portowcami zaczęli mocno w obronie, pierwszą kontrę skończył Siwak, z dystansu pewnie trafiał Zadura, a na kole spisał się Tarcijonas. Po 5 minutach było więc 4-0, ale nasi szczypiorniści nie zamierzali się zatrzymywać.

Trener Pogoni ratował się czasem, ale nic nie dał, bo jedyną bramę goście zdobyli z karnego i dopiero w 12 minucie z gry trafił Krupa. Wówczas na tablicy wyników było 7-2, a po dwóch zmarnowanych okazjach przez Zarembę na 9-2 podwyższył Lemaniak. W Opolu zanosiło się na pogrom, zwłaszcza że przyjezdni pudłowali. Kiedy Milewski dobił rzut Lemaniaka w poprzeczkę było 14-5.

Zdobywca bramki w swojej kolejnej akcji został zatrzymany przez Bartosika, nie pokonał go też Lemaniak, a strata i faul w ataku gwardzistów dały „oddech” rywalowi. Zdobył on aż pięć bramek z rzędu i w 28 minucie po serii czterech trafień Krysiaka było tylko 14-10. Niemoc opolan przełamał tuż przed przerwą Zadura.

Tylko na chwilę, gdyż Bartosik wciąż spisywał się dobrze, a po powrocie z szatni Jedzieniak trafił na 16-13. Między 35, a 41 minutą gwardziści rozwiali jednak wszelkie wątpliwości, co do tego kto jest lepszy. Z dystansu trafił Łangowski, Tarcijonas przechwycił piłkę i wykluczył Krupę, a szczecinianie dwa razy stracili piłkę. W efekcie po dwóch kontrach i rzucie Łangowskiego miejscowi podwyższyli na 21-13.

Pogoń jeszcze się poderwała i znów brylował Krysiak, choć raz obronił jego karnego Malcher. Skrzydłowy ze Szczecina dołożył do swojego dorobku cztery trafienia i strata jego zespołu stopniała do czterech bramek (23-19), a po tym jak nie trafił Lemaniak do trzech (24-21), gdyż nie pomylił się Jedzieniak.

Do końca meczu zostało tylko 120 sekund, a ponieważ Bartosika pokonał Zadura stało się jasne, że cztery punkty zostają w Opolu. Malcher odbił jeszcze rzut z siódmego metra Krysiaka, a wynik na 26-22 ustalił Lemaniak.

Sponsorzy strategiczni

Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni
Sponsorzy