Odwiedź nasze profile Włącz radio opole

Następny mecz

02.03.2019 18:00

Energa MKS Kalisz
Gwardia Opole

Energa MKS Kalisz

Gwardia Opole

MMTS pokonany, trzy punkty na koncie, mamy 4 miejsce

W 17 serii PGNiG Superligi pokonujemy sąsiada z ligowej tabeli MMTS Kwidzyn 24-21. Przez cały mecz mieliśmy inicjatywę, ale były nerwowe chwile, wielkie emocje, a na zakończenie taniec radości gwardzistów. 

KPR Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 24-21 (13-11)
Gwardia: Malcher - Lemaniak 2, Siwak 1, Zarzycki, Klimków, Tarcijonas, Zieniewicz 8, Jankowski 1, Zadura 6, Mauer 5, Milewski, Morawski 1.
MMTS: Szczecina, Dudek - Grzenkowicz, Orzechowski 2, Kryński 2, Krieger 1, Peret 4, Adamski 1, Szczepański, Rosiak, Nogowski 1, Guziewicz 1, Ossowski 2, Potoczny 6, Landzwojczak, Przytuła 1.
Sędziowali: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Płock).
Kary: Gwardia 8 minut – MMTS 10 minut.
Widzów: 1800.

Ostatnie sześć spotkań pomiędzy Gwardią i MMTS-em kończyło się zwycięstwami drużyny gości. Dziś przełamaliśmy ten trend, choć wystąpiliśmy bez pięciu zawodników. Wygraliśmy po raz jedenasty w sezonie i wyprzedziliśmy w tabeli Azoty Puławy!

Początek spotkania był wyrównany. Po dwóch trafieniach Orzechowskiego goście prowadzili 2-1, ale dwukrotnie na listę strzelców wpisał się też Zieniewicz i to nasi w 7 minucie wygrywali 3-2. MMTS przejął jeszcze na moment inicjatywę po akcji Kryńskiego, ale od 10 minuty do samego końca prowadziła już tylko Gwardia.

Po dobrej interwencji Malchera nie pomylił się bowiem Mauer, a po pudle Kriegera swoją szansę wykorzystał Zadura. Gwardia uzyskała dwie bramki zaliczki, ale jej nie powiększyła. Malcher obronił co prawda rzut Nogowskiego, goście stracili piłkę bo nie potrafili oddać rzutu, wreszcie przestrzelił Przytuła. Okazje przepadły. Z drugiej strony boiska pokazał się bowiem Szczecina. Dopiero "wkrętka" Mauera dała efekt i prowadzenie 9-6 (22 minuta).

W kolejnej akcji bramkarza z Kwidzyna nie pokonał Morawski, a w kontrze Nogowski doprowadził do stanu 9-8. Słupki zaliczyli następnie Guziewicz i Zieniewicz, kolejnej swojej bramki nie dołożył Mauer. Zrobił to technicznym lobem Morawski i było 11-9. Mimo gry bez Jankowskiego nasi szczypiorniści zdołali za sprawą Zadury objąć prowadzenie 13-11, a na koniec pierwszej części chybił celu Przytuła.

W drugiej połowie goście nie potrafili znaleźć sposobu na gwardyjską defensywę i bramki zdobywali głównie po karnych, które wykorzystywał Potoczny. To było jednak za mało na Gang Kuptela. Po błędzie Kryńskiego Zieniewicz trafił na 17-14 i na dodatek na ławkę kar odesłał Kriegera. Ten ostatni na raty pokonał potem Malchera, a Dudek zatrzymał Siwaka.

Tyle że Potoczny posłał piłkę w poprzeczkę, a Lemaniak skończył kontrę. Błąd Kryńskiego wykorzystał z kolei Zieniewicz i było 19-15 (44 minuta). Kolejna parada Dudka i gra w przewadze pozwoliły ekipie z Kwidzyna wrócić do gry. W 51 minucie Peret doprowadził do stanu 20-19, a w kolejnej akcji Zieniewicz nie znalazł sposobu na Szczecinę.

MMTS stanął przed szansą na remis, ale Peret w ataku faulował Zadurę. Gospodarze zorganizowali akcję i Zadura podwyższył na 21-19, a Rosiak dostał dwie minuty. Malcher obronił próbę Nogowsiego, gwardziści zanotowali też przechwyt i w 55 minucie wygrywali 22-19. Kiedy Malcher obronił rzut Przytuły, a świetną akcję Zadury z Zieniewiczem ten ostatni zamienił na gola numer 24 stało się jasne, że punkty zostają w Opolu (24-20).

Galeria zdjęć

Sponsorzy strategiczni

Sponsorzy
Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni