Odwiedź nasze profile Włącz radio opole

Następny mecz

30.01.2019 18:30

Gwardia Opole
Sandra Spa Pogoń Szczecin

Gwardia Opole

Sandra Spa Pogoń Szczecin

Michał Kapela zatrzymał Gwardię

W Opolu w meczu „Różowej Wstążki”. i spotkaniu zespołów z 3. miejsc w grupach górą głogowianie, którzy wygrali 28-23. W drugiej połowie pierwszoplanową rolę zagrał bramkarz Michał Kapela.

KPR Gwardia Opole – Chrobry Głogów 23-28 (13-13)
Gwardia: Malcher, Zembrzycki – Lemaniak 3, Siwak 1, Zarzycki 3, Łangowski, Tarcijonas 3, Mokrzki 3, Jankowski, Zadura 6, Mauer 4, Milewski, Morawski.
Chrobry: Stachera, Kapela – Wierucki 2, Płócienniczak 2, Świtałą 1, Klinger 4, Babicz 6, Gujski 2, Tylutki, Biegaj, Orpik 2, Krzysztofik 5, Kubała 3, Rydz 1.

Gwardziści spotkanie rozpoczęli źle, to znaczy spudłował Maciej Zarzycki, a bramkarz obronił rzut Patryka Mauera. Dodatkowo nasi gracze zanotowali stratę, ale goście z Głogowa nie w pełni to wykorzystali, gdyż pomylił się też Tomasz Klinger. W 7 minucie prowadzili jednak 3-1, a po kolejnym rzucie Klingera 5-3.

Sygnał do odrabiania strat, mimo osłabienia, dał Adam Malcher, który obronił karnego, a taką okazję wykorzystał po drugiej stronie parkietu Mauer i było 5-5. Kolejne minuty należały do kołowych i trwała wymiana ciosów, którą przerwał faul w ataku Adama Babicza. Po nim pierwsze prowadzenie Gwardii dał Karol Siwak. W 21 minucie było 10-9. Po stracie gości podwyższył Mauer, a sztuka ta nie udała się Kamilowi Mokrzkiemu i Michałowi Lemaniakowi.

To pozwoliło Chrobremu wrócić do gry, a doświadczony Mariusz Gujski doprowadził do stanu 11-11. Za chwilę Zarzycki nie trafił do pustej bramki, spudłował też Mokrzki, a Kapela zatrzymał Przemysława Zadurę i Mokrzkiego. Tego z kolei nie wykorzystali głogowianie, bo karny Babicza padł łupem Malchera, a błąd popełnił Wiktor Kubała.

Niemoc opolan w ataku trwała po przerwie, a kulminacja przyszła w ostatnim kwadransie kiedy zdobyli ledwie trzy bramki. Zaczęło się od starty i pudła Mateusza Jankowskiego, ale potem miejscowi jeszcze się pozbierali. W przewadze zdobyli dwie bramki i było 19-17. Wówczas przed okazją na trzybramkową zaliczkę stanął Mokrzki, ale swój show zaczął między słupkami Kapela. Na chwilę przyćmił go tylko Malcher „łapiąc” karnego Gujskiego, po czym Zadura trafił na 21-19.

Była 43 minuta. O kolejnych gwardziści muszą szybko zapomnieć i wyciągnąć wnioski. Kapela zatrzymał Mauera oraz kilka razy Siwaka i Mokrzkiego, a pudłowali Łangowski i Zadura. Co więcej Jankowski i Łangowski zobaczyli czerwone kartki z gradacji kar. Chrobry doszedł gospodarzy i zaczął systematycznie powiększać przewagę. Babicz odzyskał dla niego prowadzenie (22-21), a powiększyli je Klinger i Krzysztofik.

Na jedno trafienie Mauera goście odpowiedzieli aż sześć razy i wygrywali 27-22. Wygraną okrasili dwoma efektownymi trafieniami po wrzutkach w pole bramkowe i mogli zatańczyć z radości na środku parkietu. W łącznej tabeli mają już siedem punktów więcej od naszych szczypiornistów i są bliżej piątej lokaty. Liczyć będą się jednak play offy, a walka ćwierćfinały trwa.

Sponsorzy strategiczni

Sponsorzy
Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni