Odwiedź nasze profile Włącz radio opole

Następny mecz

 

Gwardia Opole

Gwardia Opole

Medal? Jest szansa to trzeba walczyć

Po wyeliminowaniu faworyzowanego Górnika Zabrze przed naszym zespołem dwa dwumecze o medale. Już we wtorek o 20.15 w Opolu pierwsze półfinałowe starcie z wicemistrzem kraju – Orlen Wisłą Płock. Zwycięzca tej rywalizacji zagra o złoto, a przegrany o brąz.

- Główny cel jakim był ćwierćfinał ligi osiągnęliśmy. W tym momencie mogliśmy tylko zyskać i sprawić niespodziankę. Włożyliśmy całe serducho w mecze z Górnikiem, udowodniliśmy, że pełną mobilizacją, charakterem i walką można wejść na szczyt. Awansowaliśmy zasłużenie, choć to nie były nasze najlepsze mecze, patrząc przez pryzmat błędów, które popełniliśmy. Zagraliśmy jednak konsekwentnie, bardzo pomógł Adam Malcher i mamy półfinał – powiedział Antoni Łangowski, reprezentacyjny rozgrywający Gwardii.

Patrząc na rywalizację w PGNiG Superlidze możemy śmiało stwierdzić, że KPR Gwardia z nawiązką zrobiła swoje. Celem zespołu były ćwierćfinał PGNiG Superligi i ten został osiągnięty. Kolejny szczebel drużyna też pokonała i wyeliminowała Górnika Zabrze, na którego niemal wszyscy stawiali.

- Możemy się cieszyć po wyeliminowaniu faworyta i awansie do półfinału PGNiG Superligi, ale nam brakuje kropki nad "i". Wszak zabrakło trochę do fazy grupowej Pucharu EHF, tak jak do finału Pucharu Polski, więc mierzymy w medal, bo on ostatecznie potwierdzi, że to był finalnie bardzo dobry sezon. Choć damy z siebie wszystko, to dwumecz z Wisłą Płock będzie bardzo trudny. Wiemy jakie są realia polskiej piłki ręcznej. Liczę jednak, że pokonamy Azoty w walce o brąz. Bo - z całym szacunkiem dla Puław - raczej trudno liczyć, że uporają się z Kielcami – mówi nasz skrzydłowy Patryk Mauer.

Jeżeli rzeczywiście tak się stanie i nie będzie sensacji w obu półfinałach gwardziści będą mieli okazję zrewanżować się drużynie z Puław. W walce o finał PGNiG Pucharu Polski zabrakło im bowiem trzech sekund, aby wywalczyć wyjazd do Kalisza i walkę o główne trofeum.

- Chcemy udowodnić, że stać nas na pokonanie Azotów, a bardzo wyrównana walka i jedna bramka straty w półfinale Pucharu Polski, nie była przypadkiem. Bardzo zyskaliśmy w ostatnim czasie, uwierzyliśmy we własne możliwości. Nie mamy nic do stracenia i damy z siebie wszystko, abyśmy sami byli zadowoleni i aby kibice byli z nas dumni. Każdy z nas musi wykorzystać swoje atuty, dać z siebie wszystko. Musimy być zespołem i walczyć – dodaje Patryk Mauer.

Droga do medalu jest długa i bardzo stroma. W półfinale czeka nas dwumecz z Orlen Wisłą Płock. Zespołem, który regularnie staje na podium Mistrzostw Polski, ma w składzie kilka polskich i europejskich gwiazd i gra w Lidze Mistrzów. W przypadku porażki o 3 miejsce powinniśmy zmierzyć się z Azotami Puławy (grają w półfinale z murowanym kandydatem do złota PGE Vive Kielce). To także bardziej doświadczony zespół od naszego, z lepszym na papierze składzie, uczestnik fazy grupowej Pucharu EHF.

- Ostatni okres jest dla nas bardzo udany, ale twardo stąpamy po ziemi. Czeka nas walka o medale, bardzo ciężka i trudna walka. Nie jesteśmy faworytem, ale się nie poddamy. Wyeliminowaliśmy Górnika, wcześniej powalczyliśmy jak równy z równym z Azotami w Pucharze Polski. Jest wiara, że jeszcze możemy się postarać o wielką sensację, bo nikt nie dawał nam już miejsca w "czwórce". My w to uwierzyliśmy i to zrobiliśmy. Szybko trzeba było jednak ochłonąć i wrócić do pracy, bo przed nami wielkie wyzwanie – dodaje Antoni Łangowski.

W tym sezonie gwardziści mieli różne przygody. W fazie zasadniczej nie zdołali się „dobrać” do żadnej ekipy z wielkiej czwórki, były problemy kadrowe i nieoczekiwane porażki z niżej notowanymi ekipami, ale w najważniejszym momencie pokazali wielki charakter i potencjał. Na pewno wiele dał im udział w europejskich pucharach i starcia z Benficą i Koprem. Poza tym młodzi gracze dojrzewali. Tak jak cała drużyna, zebrali wiele doświadczeń i to zaprocentowało. Jest więcej spokoju w ich poczynaniach, więcej pewności siebie.

- Wszyscy piszemy historię piłki ręcznej w Opolu. Zespół systematycznie robi postępy, mamy świetny obiekt, doskonałych kibiców. Marzymy o medalu, o wielkiej radości, pięknych chwilach i zwieńczeniu sezonu z wielką klasą – zakończył Antoni Łangowski.

Galeria zdjęć

Sponsorzy strategiczni

Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni
Sponsorzy