Odwiedź nasze profile Włącz radio opole

Następny mecz

 

Gwardia Opole

Gwardia Opole

Malcher i spółka mają 15 wygraną w sezonie

Po zaciętym spotkaniu pokonujemy w 23 serii PGNiG Superligi Energę Wybrzeże Gdańsk 32-29. Inicjatywę przejęliśmy w drugiej połowie, a swoje „pięć groszy” tradycyjnie dorzucił Adam Malcher, który obronił 16 rzutów rywala, w tym cztery rzuty karne.

KPR Gwardia Opole – Energa Wybrzeże Gdańsk 32-29 (14-13)
Gwardia: Malcher, Zembrzycki – Lemaniak 3, Zarzycki, Łangowski 3, Klimków, Tarcijonas 2, Zieniewicz 2, Jankowski 6, Zadura 4, Kawka, Mauer 7, Milewski 4, Morawski 1, Kurus.
Wybrzeże: Witkowski, Chmieliński – Oliveira 5, Gądek 5, Frańczak, Bednarek, Prymlewicz 1, Papaj 1, Kondratiuk 3, Komarzewski 4, Wróbel 5, Salacz 2, Adamczyk, Gajek 1, Janikowski 2.
Sędziowali: Krzysztof Bąk i Kamil Ciesielski (Zielona Góra).
Kary: Gwardia 6 minut – Wybrzeże 6 minut.
Widzów: 1500.

Ulubieniec opolskiej publiczności mecz zaczął od zatrzymania Bednarka, a kontrę wykorzystał Mauer i miejscowi prowadzili 1-0. Po karnym Kondratiuka było 4-4 (7 minuta), a kolejne minuty należały do gdańszczan. Po słupku Mauera z dystansu trafił Wróbel, a po kontrze Prymlewicz podwyższył na 6-4.

Co prawda Malcher obronił rzut Frańczaka, spudłował Wróbel, a Kondratiuk przegrał pojedynek z bramkarzem z 7 metra, ale błędy notowali też gospodarze. W efekcie po próbie Wróbla z biodra Energa prowadziła w 14 minucie 8-6. Po tym jak Malcher znów okazał się lepszy od Frańczaka, część strat odrobił z karnego Mauer. W kontrze pomylił się jednak Jankowski, a Wróbel wykorzystał piątą z sześciu swoich szans i jego ekipa wygrywała 9-7.

Od tego momentu gwardziści zwarli szyki, nawet grając w osłabieniu. W 23 minucie Zadura doprowadził do stanu 10-10, ale Chmieliński obronił rzut Morawskiego i Oliveira trafił na 10-12. Było jeszcze 11-13, bo Jankowski nie wykorzystał kontry. Takiej okazji nie zmarnowali na szczęście Lemaniak i Milewski i było po 13, a za chwilę Malcher obronił karnego Kondratiuka i Lemaniak ustalił wynik do przerwy na 14-13.

Po zmianie stron Chemieliński efektownie zatrzymał kontrę Zadury, spudłował Oliveira, Lemaniak trafił w słupek i dopiero kontra Milewskiego dała bramkę, po której nasi wygrywali 16-14 (35 minuta). Malcher dwa razy z rzędu był lepszy od Kondratiuka i Zadura podwyższył na 19-16. Kolejne parady bramkarza reprezentacji Polski wykorzystali Lemaniak oraz Mauer i było już 22-17. Wydawało się, że w 42 minucie opolanie opanowali sytuację.

Wybrzeże jednak nie odpuszczało. Dwie bramki z koła zdobył Janikowski, Malcher obronił czwartego karnego (Komarzewski), ale strata miejscowych dała akcję gościom i Komarzewski zmniejszył stratę do dwóch trafień (22-20). Na więcej nasi szczypiorniści już nie pozwolili. Trwała jednak wymiana ciosów, aż Malcher zatrzymał rzut Janikowskiego z drugiej linii. Odpowiedział za to skutecznie Łangowski i Gwardia odskoczyła na 30-26. Po przechwycie i rzucie Oliveiry znów były dwa trafienia różnicy, ale sytuację wyjaśnił Zadura, zdobywając gola na 32-29.

Sponsorzy strategiczni

Sponsorzy
Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni