Odwiedź nasze profile Włącz radio opole

Następny mecz

02.11.2018 18:30

Gwardia Opole
KS SPR Chrobry Głógów

Gwardia Opole

KS SPR Chrobry Głógów

Jedziemy wygrać drugą połowę meczu z Górnikiem

Po spotkaniu meczu ćwierćfinałowym PGNiG Superligi KPR Gwardia ma cztery bramki zaliczki nad zabrzanami. Kwestia awansu jest jednak otwarta i rozstrzygnie się w niedzielę. Mecz rewanżowy na parkiecie rywala zacznie się o godzinie 13.00.

W rywalizacji o półfinał w komfortowej sytuacji po pierwszych spotkaniach był PGE Vive Kielce i Orlen Wisła Płock. W dwóch pozostałych parach mały handikap miały z kolei Azoty Puławy i KPR Gwardia. Puławianie po zaciętym i twardym meczu zremisowali w rewanżu z Chrobrym Głogów, a ponieważ mieli trzy trafienia zaliczki, powalczą o medale.

Ten sam cel przyświeca opolanom i zabrzanom, którzy jutro staną przed wielką szansą. Nasza drużyna - niesiona dopingiem kibiców - wypracowała u siebie cztery bramki zaliczki, ale to nie oznacza, że jest faworytem.

- Mamy tylko mały bonus. W pierwszym meczu z Górnikiem widać było nerwowość w obu zespołach, takimi prawami rządzą się jednak play offy, w których stawka jest ogromna. Nie interesujemy się tym jak to widzą w Zabrzu i koncentrujemy się tylko na sobie. Z nerwami musimy sobie poradzić, bo duża liczba naszych błędów sprawiła, że skończyło się tylko czterema bramkami dla nas, a było już sześć i można było postawić rywala pod ścianą - podsumował pierwszy mecz Michał Skórski, drugi trener KPR Gwardii.

Gwardziści zagrali bardzo mocno w obronie, między słupkami rządził Adam Malcher, a jego koledzy to wykorzystywali, będąc zespołem skuteczniejszym w ataku.

- Pokazaliśmy, że stać nas na walkę z Górnikiem i zwycięstwo. Po nie jedziemy do Zabrza, a tam wszystko zacznie się od stanu 0-0 i nikt nie ma w naszej ocenie komfortu. Te cztery bramki to nie jest dużo w piłce ręcznej. Przed nami 60 minut twardej i nieustępliwej walki. Wygrane z Azotami Puławy w Pucharze Polski i z Górnikiem cieszą, ale już ich nie rozpamiętujemy. Mocno pracowaliśmy cały tydzień, aby utrzymać to co dobre w naszej grze i poprawić, to co nam nie wyszło - dodaje Michał Skórski.

Gwardziści w ostatnim czasie udowodnili, że należy się z nimi liczyć, ale wszyscy zdają sobie sprawę, że walka o półfinał jest otwarta. Górnik spisywał się w tym sezonie bardzo dobrze, wielu nadal upatruje w nim faworyta dwumeczu. Dwukrotnie był wszak lepszy od naszego zespołu w rundzie zasadniczej i zajął wyższe miejsce w tabeli. Wygrał z naszymi u siebie dwunastoma i w Opolu czterema bramkami.

- Regulamin rozgrywek jest znany i obowiązuje od początku sezonu. Runda zasadnicza się skończyła i teraz najlepsza ósemka ma swoją szansę w play offach. My chcemy ją wykorzystać i wyeliminować zabrzan. To będzie trudne spotkanie, rywal ma solidny zespół, ale mu się przeciwstawimy. Mamy swoje atuty, zostawimy całe serce na parkiecie. Powiedzieliśmy A i możemy powiedzieć B - dodaje Mateusz Jankowski.

- Nastawienie jest jedno. Jedziemy wygrać w Zabrzu i nie myślimy o obronie zaliczki. Czeka nas wyzwanie, ale możemy mu sprostać. Świetnie że będzie z nami duża grupa kibiców, bo na pewno dodadzą nam skrzydeł i pomogą - powiedział skrzydłowy Michał Lemaniak.

W Zabrzu może się stawić nawet 100 kibiców Gwardii, gdyż miejsca w autobusie „rozeszły” się niczym świeże bułeczki. Dla tych, którzy zostaną w domach transmisja w NSport+

Galeria zdjęć

Sponsorzy strategiczni

Sponsorzy
Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni