Odwiedź nasze profile Włącz radio opole

Następny mecz

 

Gwardia Opole

Gwardia Opole

Górnik pokonany!!! Wracamy na 4 miejsce!!!

Bardzo dobre zawody w defensywie, wysoka skuteczność Adama Malchera i konsekwentna gra w ataku sprawiły, że mimo początkowych kłopotów pokonaliśmy Górnika Zabrze 26-23. Wracamy na 4 miejsce w tabeli i będziemy go bronić już w środę w meczu z Arką Gdynia.

KPR Gwardia Opole – NMC Górnik Zabrze 26-23 (15-10)
Gwardia: Malcher, Zembrzycki – Lemaniak 3, Zarzycki, Łangowski 4, Klimków 1, Tarcijonas, Zieniewicz, Jankowski 6, Zadura 4, Mauer 6, Milewski 1, Morawski 1.
Górnik: Galia, Kornecki – Daćko, Tomczak 2, Gromyko 2, Sluijters 9, Czuwara 4, Pawelec, Bushkou, Tatarintsev 3, Gliński, Gogola, Kubała 2, Adamuszek 1.
Sędziowali: Bartosz Leszczyński i Marcin Piechota (Płock).
Kary: Gwardia 10 minut – Górnik 8 minut.
Widzów: 1500.

Początek spotkania był dla naszych szczypiornistów bardzo trudny. Galia obronił rzut Zadury i choć Mauer doprowadził do remisu 1-1, to potem było dużo gorzej. Opolanie nie potrafili zatrzymać Sluijtersa i ten niemal w pojedynkę po 5 minutach dał zabrzanom prowadzenie 4-1.

Na szczęście dla naszych niemoc przerwał Zadura, Malcher zatrzymał Sluijtersa i Mauer zdobył bramkę kontaktową. Po tym jak przechwyt zanotował Zieniewicz do remisu 5-5 doprowadził z kolei Mauer. Od 11 minuty Gwardia zaczęła przejmować kontrolę nad meczem. Malcher zatrzymał Glińskiego i Kubałę, a miejscowi po raz pierwszy prowadzili po trafieniu z koła Klimkowa.

Podwyższył z karnego Mauer (8-6 w 20 minucie) i przez kilka chwil trwała wymiana ciosów, w czasie której do pustej bramki nie trafił Galia. W 24 minucie Łangowski rzucił na 10-8, za chwilę Malcher obronił próbę Holendra z Górnika, a Mauer po raz trzeci nie pomylił się z karnego. W kolejnej akcji sposobu na bramkarza Gwardii nie znalazł Tatarintsev i lob Lemaniaka dał naszym prowadzenie 12-8. W 29 minucie znów w roli głównej wystąpił Lemaniak, który po przechwycie posłał piłkę do pustej bramki na 14-9. Na koniec pierwszej połowy Malcher wygrał pojedynek sam na sam z Daćko.

Drugą połowę lepiej zaczęli zabrzanie i szybko odrobili dwie bramki, a mogli i trzy, jednak Malcher powstrzymał kontrę Tomczaka. Trafił za to z karnego Mauer, a po kontrze Jankowski i było 17-12. Trzecia drużyna w tabeli nie zamierzała się jednak poddać. Podwyższyła obronę, ponownie przypomniał o sobie Sluijters, a dwie szybkie akcje Tomczaka sprawiły, że zrobiło się tylko 18-17 (46 minuta).

Na więcej Gang Kuptela nie pozwolili, ale w poczynaniach obu ekip widoczna była nerwowość, przez co kilka akcji nie zakończyło się nawet rzutami, a jak już to Bushkou i Zadura posłali piłkę w słupek i poprzeczkę. Celną próbę oddał w 54 minucie Jankowski i Gwardia „odskoczyła” na 23-20. Miejscowi zaczęli wykorzystywać wyższą obronę rywala i dogrywali do koła, a kapitan opolan się nie mylił.

Trafił na 24-21, a po kontrze Milewskiego (Malcher zatrzymał wcześniej Gromyko) było znów bezpiecznie 25-21. Rywal mógł dojść na dwie bramki, ale wracający do bramki Malcher ofiarną interwencją wybił piłkę i sam „nadział” się na słupek. W efekcie wejść musiał Zembrzycki, a w międzyczasie sytuację uspokoił Zadura. Trafił na 26-22 i wiadomo było, że trzy punkty zostają w Opolu. Chyba to sprawiło, że gospodarze się zdekoncentrowali i popełnili trzy proste straty. Tylko ostatnią zamienił jednak na bramkę Gromyko i mecz zakończył się wynikiem 26-23.

Galeria zdjęć

Sponsorzy strategiczni

Sponsorzy
Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni