Odwiedź nasze profile Włącz radio opole

Następny mecz

22.11.2017

KPR Legionowo
Gwardia Opole

KPR Legionowo

Gwardia Opole

Głogów ponownie zdobyty

Po raz trzeci z rzędu gwardziści wygrali w Głogowie. Tym razem po meczu walki triumfujemy 24-23, a połowę bramek dla naszej drużyny zdobył Patryk Mauer.

Chrobry Głogów - KPR Gwardia Opole 23-24 (10-11)
Chrobry: Stachera, Kapela – Babicz 1, Biegaj 4, Gujski 2, Klinger, Krzysztofik 3, Kubała, Płócienniczak 4, Rydz 3, Sadowski 6, Tylutki.
Gwardia: Malcher – Mauer 12, Dementev, Jankowski 3, Lemaniak 2, Łangowski, Mokrzki 4, Morawski 1, Siwak 1, Tarcijonas, Zarzycki 1.
Sędziowali: Krzysztof Bąk i Kamil Ciesielski (Zielona Góra)
Kary: Chrobry (10 minut) - Gwardia (12 minut).
Widzów: 1500.

Gwardziści lubią grać w Głogowie, choć nigdy wygrana nie przychodziła im łatwo. Także dziś musieli ją rywalowi wyszarpać. Mimo, że dwa razy obejmowali prowadzanie trzema bramkami, dopiero trafienie Lemaniaka na 15 sekund przed końcem zapewniło trzy punkty.

Spotkanie zaczęło się od czerech udanych interwencji Malchera, dzięki którym Gwardia prowadziła po karnym Mauera 2-0. Nasz skrzydłowy w ten sposób rozpoczął swój show, a na koniec meczu miał 12 bramek i 100-procentową skuteczność z rzutów karnych (pięć na pięć). Po rzucie Mokrzkiego w słupek do remisu w 8 minucie doprowadził Biegaj i od tego momentu zaczęła się prawdziwa walka. Obie defensywy spisywały się nieźle, ale może dlatego, że zawodnicy obu drużyn mieli słabszy dzień w ataku.

Mimo aż trzech własnych błędów nasza drużyna przegrywała następnie 4-5, a do remisu 7-7 doprowadził Lemaniak. Za chwilę po bloku skontrował Jankowski, Mauer wykorzystał karnego, a Mokrzki po indywidualnej akcji dał gościom prowadzenie 10-7 (27 minuta). Tyle że stratę zaliczył Morawski, a spudłował Łangowski i w efekcie Babicz doprowadził do stanu 10-11.

Po wznowieniu gry po przerwie podwyższył Mokrzki, a nasi przez półtorej minuty grali z przewagą dwóch zawodników. Nie wykorzystali tego, a za chwilę sami w osłabieniu stracili gola i Chrobry wygrywał 14-13. Po obronie Malchera nie pomylił się Siwak, a kolejna akcja Mokrzkiego dała prowadzenie 17-15. W 52 minucie po po golach Zarzyckiego i Mauera było 20-18, a po tym jak Krzysztofik trafił w poprzeczkę, Mauer z karnego trafił na 21-18.

Do końca spotkania zostało osiem minut, ale ta zaliczka nie wystarczyła i po przechwycie Płócienniczak znów doprowadził do remisu (23-23). Na szczęście indywidualny przebój dał bramkę Morawskiego, a Malcher zatrzymał Babicza. Na 15 sekund wygraną przypieczętował Lemaniak, choć Płócienniczak zdążył jeszcze zmniejszyć stratę Chrobrego.

Galeria zdjęć

Sponsorzy strategiczni

Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni
Sponsorzy