Odwiedź nasze profile Włącz radio opole

Następny mecz

 

Gwardia Opole

Gwardia Opole

Bracia, wspomnienia, liczby... Czas na półfinał!

We wtorek o godz. 20.15 rozpoczniemy w Opolu walkę o awans do finału PGNiG Superligi. Czeka nas dwumecz z wicemistrzem Polski - Orlen Wisłą Płock. To spotkania o wielu „smaczkach”.

Dla kilku gwardzistów będzie to podróż sentymentalna, dosłowna w piątek, kiedy jedziemy na rewanż do Płocka. Spośród nich wyjątkowe starcie czeka Mateusza Morawskiego. Nasz młody rozgrywający stanie bowiem na przeciw brata Adama – bramkarza Wisły i reprezentacji Polski. Zresztą Mateusz trafił do Opola właśnie z Płocka, a tą drogą nie podążył sam.

Największe sukcesy zawodnicze w płockich barwach świętował trener Rafał Kuptel, grając w zespole między innymi z obecnym prezesem Wisły Adamem Wiśniewskim. Z grupami młodzieżowymi w Płocku pracował z powodzeniem nasz drugi szkoleniowiec Michał Skórski, który tworzył bardzo efektywny system szkolenia. I to nie wszystko. Wychowankami Wisły są bowiem skrzydłowy Michał Lemaniak i rozgrywający Kamil Mokrzki.

Ten ostatni ma na koncie złoty i brązowy medal mistrzostw Polski seniorów, trzykrotnie zdobywał też tytuł mistrza jako junior w latach 2008-2010. Właśnie z Wisłą.
- Mecze z Wisłą zawsze będą czymś wyjątkowym, ale chcę ją pokonać. Czeka nas bardzo trudne zadanie, choć rywalowi nie brakuje problemów kadrowych. To bardzo silny zespół, zdecydowany faworyt, a my nie mamy nic do stracenia. Stoimy przed wielką szansą i musimy zagrać cztery najlepsze mecze w sezonie. To może nam coś dać - powiedział Kamil Mokrzki.

Coś, czyli medal mistrzostw Polski, na który Opole czeka w grze zespołowej od lat. Jego zdobycie będzie nie lada wyczynem, bo na starcie PGNiG Superligi wśród kandydatów do podium wymieniano trzech innych finalistów, ale już nie gwardzistów. Szybciej miały się o to pokusić Górnik Zabrze i MMTS Kwidzyn. Nasi gracze sprawili jednak niespodziankę, pokonując w ćwierćfinale Górnika. Teraz będzie zdecydowanie trudniej.

Wisła w fazie zasadniczej zanotowała 28 zwycięstw i zaledwie dwie porażki (obie z PGE Vive Kielce). Trzeciej doznała w PGNiG Pucharze Polski z Górnikiem. Do tego dochodzą dwie wygrane w 1/4 finału z Wybrzeżem Gdańsk. Nasza drużyna tak imponującego bilansu nie ma, choć dotarła dalej w PP i grała w półfinale. W lidze zanotowała 16 zwycięstw i 14 porażek. Dwóch z Wisłą, ulegając 20-32 (w Opolu) i 16-29 (w płocku). Zresztą w ostatnich ośmiu bezpośrednich konfrontacjach nasza ekipa nie zdobyła punktu, a najniżej uległa 22-28 w lutym 2016 roku.

- Liczby i nazwiska nie grają, ale zdajemy sobie sprawę z kim gramy. Wszystko przemawia za Wisłą, ale my pokażemy determinację, serce i damy z siebie wszystko. Nie przegramy tej rywalizacji przed pierwszym gwizdkiem, zyskaliśmy pewności siebie i nie oddamy finału bez walki – zapowiada kapitan KPR Gwardii Mateusz Jankowski.

Galeria zdjęć

Sponsorzy strategiczni

Sponsorzy
Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni