Odwiedź nasze profile Włącz radio opole

Następny mecz

30.01.2019 18:30

Gwardia Opole
Sandra Spa Pogoń Szczecin

Gwardia Opole

Sandra Spa Pogoń Szczecin

Adam Malcher: "Cały czas dążymy do poprawy naszej gry"

Adam Malcher kolejny sezon z rzędu wykonuje świetną robotę w gwardyjskiej bramce. W meczu 13. serii PGNiG Superligi popularny "Yogi" zapisał na swoim koncie 46-procentową skuteczność i otrzymał nagrodę MVP spotklania z Arką Gdynia. Już 7 grudnia ostatni mecz w tym roku. Gwardia zmierzy się w Kilcach z PGE Vive.

Po gorszym meczu w Zabrzu, pewnie pokonaliście Arkę Gdynia 40-29, a ty z 46-procentową skutecznością zostałeś MVP meczu. Brawo!

Adam Malcher: - To wyróżnienie jest zasługą moich kolegów, którzy mi pomagali. I w obronie i w ataku zagraliśmy dobrze, bo rzuciliśmy aż 40 bramek. Dążymy do tego, aby grać coraz szybszą piłkę ręczną oraz do polepszenia swojej gry i dorównania do poziomu europejskiego, gdzie gra się szybko. Wiadomo, że wówczas można popełniać także sporo błędów, ale tych błędów musimy się wystrzegać. Musimy dobrze słuchać tego, co mówi trener. Cały czas dążymy do poprawy naszej gry.

Pierwszą rundę sezonu 2018/2019 zakończyliście na 5. miejscu w tabeli PGNiG Superligi. Uważasz, że to dobry wynik, patrząc na potencjał naszej drużyny?

- Czy dobry wynik? Na pewno żałujemy punktów straconych u siebie z Piotrkowianinem, ale również, że nie sprawiliśmy w pierwszej rundzie niespodzianki: z Vive, z Górnikiem, czy z Wisłą Płock. Uważam, że 5. miejsce w tabeli to dobry wynik, ale zbliża się druga runda i w niej jeśli podtrzymamy to, co zrobiliśmy w tym sezonie, plus zdobędziemy dodatkowe punkty z faworytami - wówczas będziemy wszyscy jeszcze bardziej zadowoleni.

Tradycyjnie już, na początku sezonu do drużyny dołączyło kilku nowych graczy. O ile Wiktor Kawka był obyty w Superlidze, o tyle Jędrzej Zieniewicz i Dariusz Skraburski to, mówiąc kolokwialnie, "świeżaki". Wy jako starsi, pomagacie młodym zawodnikom wdrożyć się w zasady drużyny?

- Tak, przychodzą, pytają o różne rzeczy. Wydaje mi się, że oni bardzo szybko się wdrożyli, co było widać w meczach sparingowych. Z Jędrkiem jest trochę inaczej, bo częściowo trenował już z nami w tamtym sezonie, ale niestety musiał wrócić do Zielonej Góry. Szkoda dla tego chłopaka, ale tak się stało. Wydaje mi się, że jest potencjał na przyszłość i u Jędrka i u Darka. Darek ma bardzo mocny rzut, na treningach pokazuje, że potrafi. Wydaje mi się, że jeśli przełamie barierę "meczową" i może trochę tremę to coraz lepiej będzie prezentował się ma parkiecie i będzie miał coraz więcej szans.

To już niemal tradycja, że zgarniasz Gladiatora lub ostatnio Gladiatory na koniec sezonu PGNiG Superligi. W bieżącym także twoja postawa wskazuje, że mocno walczysz o kolejną statuetkę...

- Nie podchodzę do tego w ten sposób. Staram się wyjść na boisko i zawsze zagrać jak najlepiej dla siebie i dla zespołu. Może początek sezonu był w moim wykonaniu mniej fajny, nie było formy, ale teraz z każdym meczem coraz lepiej się czuję. Mam nadzieję, że ta forma utrzyma się na drugą rundę i powalczymy z klubem o coś więcej, niż w pierwszej rundzie, a może i w tamtych rozgrywkach.

28-29 grudnia w Stegu Arena Opole odbędzie się turniej towarzyski z udziałem reprezentacji Polski, Czech, Rumunii oraz Japonii. Dla ciebie, chłopaka z Opola, będzie dużym przeżyciem fakt, że możesz występować z orzełkiem na piersi w rodzinnym mieście?

- Na pewno. Natomiast do tego turnieju jest trochę czasu, teraz mamy jeszcze zgrupowanie, następnie mecz z reprezentacją Niemiec i w tym momencie bardziej wszyscy tym żyją, niż turniejem w Opolu. Po sparingu z Niemcami wracamy na zgrupowanie do Cetniewa i tam będziemy się przygotowywać m.in. pod kątem tego turnieju i innych gier sparingowych. Dla mnie, jako Opolanina jest to miłe, że jako reprezentant Polski będę mógł zagrać przed własną publicznością i z orzełkiem na piersi. Na pewno będzie to fajny turniej i zapraszam wszystkich kibiców do Stegu Areny.

Już w piątek mecz ligowy z PGE Vive Kielce. Jako filar drużyny, co możesz powiedzieć o pojedynku z tak silnym zespołem?

- Wiadomo, że PGE Vive Kielce to potęga na skalę europejską. Ja do takiego meczu podchodzę w ten sposób, że bardzo się cieszę, że mogę powalczyć z utytułowanym zespołem. Jest to na pewno wymagający przeciwnik i do tego meczu należy podejść skoncentrowanym i nie popełniać wielu błędów, bo zespół Vive "puszcza" szybką kontrę, gra bardzo szybką piłkę. W kuluarach mówi się, że są faworytem do Final Four Ligi Mistrzów. Każdy zawodnik marzy o tym, aby grać na takim poziomie, jak gra PGE Vive Kielce. 

PGE VIVE Kielce - KPR Gwardia Opole, 07.12.2018 (piątek), godzina 18.30.

Galeria zdjęć

Pliki do pobrania

Sponsorzy strategiczni

Sponsorzy
Partnerzy techniczni
Partnerzy medialni